Zaopatrzenie dla szpitala

W prowincji Północne Kivu mamy do czynienia z największą od 11 lat epidemią wirusa ebola.

Kryterium
  • Leki
Miejsce
  • Kongo
Cena 25,00 zł

Opis

Epidemia wirusa ebola w Północnym Kivu, w którym leży nasz szpital, przybiera na sile. Służby wciąż dokładają starań, by zdusić jej ognisko w oddalonym od Ntamugengi o 300 kilometrów Beni. Nie można jednak powiedzieć, że wszystko mają pod kontrolą. Liczba zachorowań wzrosła już do 127, z tego 87 osób zmarło (dane z 06.09.2018). Mamy do czynienia z największą epidemią w całej Dem. Rep. Konga od jedenastu lat!

Docoerają do nas niepokojące informacje, że pojawiło się nowe ognisko wirusa w Butembo położonym ponad 50 kilometrów na południe od Beni. Odległość między nowymi zachorowaniami i naszą Ntamugengą zmalała do nieco ponad 200 kilometrów. Jak na taką sytuację zareagował nasz personel? Poza koniecznymi do wprowadzenia nowymi procedurami wszyscy są na swoich stanowiskach, wszyscy pracują, pomagają pacjentom tak jak każdego dnia. Przyjmują porody, karmią dzieciaki z chorobą głodową, opatrują rany, operują przypadki wymagające interwencji chirurgicznej, leczą paskudną malarię, która w związku z deszczami zbiera żniwo wśród mieszkańców okolicznych wiosek. Wszyscy wykazują się pełnym profesjonalizmem, czego niestety nie jesteśmy w stanie wymagać od innych placówek...

Kilka dni temu jeden z ośrodków w naszym rejonie przysłał nam pacjenta z objawami wirusa, nie uprzedzając, że podejrzewają najgorsze. Zakładali zapewne, że nikt nie pomoże mu tak jak zrobi to ekipa z Ntamugengi. Wyizolowaliśmy chorego. Okazało się, że podobne do eboli objawy dała ostra malaria mózgowa. Nie mieliśmy jednak szans pomóc chłopakowi. Trafił do nas zbyt późno. Zadziałały jednak wszystkie mechanizmy, które zadziałać powinny, gdyby potwierdzono u chorego wirusa eboli. Przeszliśmy pierwszy test. 

Do naszego szpitala wyruszył z Polski kolejny transport zaopatrzenia. Dzięki Wam ciągle uzupełniamy zapasy drenów, opatrunków, leków, testów, wszystkiego czego nie może braknąć, gdyby nasz ośrodek znalazł się w wyizolowanej przez władze strefie.

Jeśli tylko możecie podarujcie tei kilka złotych, by włączyć się w nasze przygotowania do kolejnej dostawy. To bardzo ważne, bo każdą złotówkę nasz szpital wykorzystuje w najlepszy możliwy sposób, ratując życie dziesiątek pacjentów każdego dnia. Takich miejsc we wschodnim Kongu jest już naprawdę niewiele.